Kultura Poznań.pl

Kultura

opublikowano:

Aktorzy w futerałach

- Nasz spektakl to podróż poprzez dzieje, w której pokazujemy historię zbiorowości z perspektywy wielu ludzi. Dotyczy tożsamości człowieka, jego walki o wolność, zniewolenia i tego, co powoduje, że robi takie, a nie inne rzeczy - mówi Wioletta Dadej, która wspólnie z mężem Sławomirem Dadejem prowadzi Teatr Ewolucji Cienia. Swoje najnowsze przedstawienie plenerowe Rozpoznani Nierozpoznani zaprezentują na Cytadeli w najbliższy piątek, sobotę i niedzielę.

.
fot. Dawid Majewski

Teatr Ewolucji Cienia założyli w 2008 roku. Ich działalność wywodzi się z teatru fizycznego, a ruch i ekspresja są dla nich dużo bardziej bliskie niż słowo i literatura. Pierwszy spektakl grupy pt. Wilki przygotowali na zamówienie Festiwalu Kultury Słowiańskiej i Cysterskiej w Lądzie nad Wartą. Po jego sukcesie, w kolejnym roku organizatorzy poprosili ich o przygotowanie następnego przedstawienia - i tak powstało Fin Amor. Dużym przełomem w działalności był pierwszy regularny sezon w roku 2011, gdy Teatr Ewolucji Cienia występował na Festiwalu Sztuka Ulicy w Warszawie.

Już dekadę temu wpadli na pomysł teatralnego wykorzystania słynnej grupy rzeźbiarskiej Magdaleny Abakanowicz Nierozpoznani, złożonej z ponad stu ponadwymiarowych, humanoidalnych sylwetek pozbawionych głów. Z racji swej specyfiki obiekt stał się popularną atrakcją turystyczną. Gdy Sławomir Dadej patrzył na zdjęcia, które robią sobie odwiedzający, przystawiając np. twarze swoich dzieci w miejsce "brakujących" elementów figur zastanowił się: "A co by się stało, gdyby te rzeźby ożyły, znalazły stertę głów, zaczęły się nimi dzielić- jaką historię by nam opowiedziały?".Od tego pierwszego skojarzenia musiało minąć jednak wiele lat. - Aby pewne pomysły zrealizować trzeba mieć zgrany zespół i tyle możliwości, żeby organizacyjnie podołać tak dużemu przedsięwzięciu. Wówczas, na tamtym etapie, nie byliśmy jeszcze na to gotowi - przyznaje Wioletta Dadej.

Szukając ludzi do utworzenia grupy teatralnej, organizowali warsztaty. Nowi ludzie przychodzili i dołączali do nich - część po pewnym czasie odchodziła, niektórzy zostawali. Jedną z takich osób jest Mirek Ogórek - już emerytowany tancerz, ale gdy dołączył do nich wciąż jeszcze pracował, a  jego doświadczenie sceniczne dużo wniosło w sferę ekspresji grupy. Do zespołu należą też młodzi ludzie, których Dadejowie uczyli warsztatu teatru plenerowego od podstaw. Spektakl Rozpoznani Nierozpoznani Teatr Ewolucji Cienia postanowił zrealizować, gdy tworząca go grupa dziesięciu aktorówbyła bardzo silna i zgrana. W związku z tym, że przedstawienie wymagało większej liczby aktorów, bo aż dwudziestu czterech, do współpracy został zaproszony Teatr Aby z Pobiedzisk, a także młode osoby wybrane w formie castingów przeprowadzanych na zasadzie warsztatów. - W przeszłości również odwoływaliśmy się do różnych twórców, ale mieliśmy lęk związany z tym przedstawieniem. Po raz pierwszy wyruszyliśmy w naszą teatralną podróż z punktu, w którym było dzieło bardzo wybitne, którym jest bez wątpienia praca Magdaleny Abakanowicz - przyznaje Sławomir Dadej.

Rozpoznani Nierozpoznani nie jest klasycznym spektaklem plenerowym - twórcom od początku zależało, aby odróżniał się od ich wcześniejszych projektów. Całość została też wypracowana od podstaw. Kostiumy do przedstawienia z preparowanego płótna ze szkieletem wewnętrznym zaprojektowała plastyczka Izabela Kolka. - Aktora zamykamy w kostiumie jak w futerale. To dla niego wyzwanie, bo musi mieć zupełnie innąświadomość ciała. Cały korpus postaci powinien poruszać się w taki sposób, jakby jej punkt widzenia był o pół metra wyżej od głowy aktora, co wymaga od niego absolutnego skoncentrowania na scenie, działania poprzez bryłę. Narzuca to pewne trudności, ale uczy też czegoś zupełnie innego - wyjaśnia Wioletta Dadej. Oryginalną, wizyjną muzykę skomponował Paweł Głosz, kompozytor z Wrocławia.

W spektaklu historia tłumu jest opowiedziana przede wszystkim z perspektywy doświadczeń społeczeństw europejskich, lecz artyści wykraczają też poza nasz kręg cywilizacyjny, odnosząc się do takich doświadczeń, jak wybuch bomby atomowej w Hiroshimie. W przedstawieniu wprost cytują tłum Magdaleny Abakanowicz upamiętniający to wydarzenie. - Widzę ciemną stronę rozwoju cywilizacyjnego. Tak też postrzegam brak głów w pracy Magdaleny Abakanowicz. Skoncentrowaliśmy się na tym, jak na nas oddziałuje ta grupa rzeźb i dlatego omijaliśmy teksty analizujące Nierozpoznanych, które mogłyby na nas wpłynąć- mówi Sławomir Dadej, który napisał scenariusz przedstawienia. - W teatrze plenerowym przekaz powinien być zrozumiały dla każdego. Każdy ma się dobrze w nim czuć i wszystko zrozumieć- również i przypadkowi widzowie, którzy na Cytadelę przyjdą na przykład z psem na spacer - dodaje.

Marek S. Bochniarz

  • Rozpoznani Nierozpoznani - spektakl przy grupie Nierozpoznani Magdaleny Abakanowicz
  • 10, 11 i 12.05, g. 21
  • Park Cytadela
  • wstęp wolny

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2019