Kultura Poznań.pl

Kultura

opublikowano:

Rap uważny, hip hop przemyślany

O tekstach Adama Zielińskiego często mówi się, że to inteligencki rap. Inspirują się nimi przedstawiciele młodego hip hopu, jak Taco Hemingway, a fani podczas koncertu na tegorocznym Spring Breaku słuchali ich koncertu w deszczu i na mrozie. W sobotę do CK Zamek wracają Łona & Webber.

.
fot. materiały prasowe

Na koncert artystów podczas Spring Breaku fani czekali niecierpliwie. Łona i Webber byli jednymi z popularniejszych wykonawców, którzy przyciągnęli uczestników do udziału w festiwalu. Przekrój publiczności na zamkowym dziedzińcu był charakterystyczny dla koncertów Łony: byli fani hip hopu, którzy poza tym gatunkiem nie interesują się alternatywną muzyką. Byli dziennikarze muzyczni i fani rocka. Byli też poznańscy hipsterzy i melomani, którzy nie identyfikują się z żadną subkulturą.

Skąd taka popularność Łony w tak różnych kręgach kulturowych? Być może to właśnie ten "inteligencki rap", wielowarstwowość tekstów i dopracowane beaty Webbera sprawiają, że słuchacze z różnych środowisk znajdują odpowiednie dla siebie treści. Na ostatniej płycie Łony i Webbera, "Nawiasem mówiąc" z 2016 roku, znajdują się utwory zarówno o klasie średniej, która ignoruje najbiedniejszych ("Co tak wyje?"), jak i o Gombrowiczu, zerkającym ze swojego plakatu na raperkę Azealię Banks ("Doklej plakat"), której afisz wisi obok.

Ambasador polszczyzny

Łona swoje teksty często konstruuje wokół drobnych, codziennych spraw. W popularnym "To nic nie znaczy", który pojawił się w 2011 roku na albumie "Cztery i pół", rapuje:

Następnie słyszę taki strumień

Że "w dwutysięcznym jedenastym padł najbardziej przekonywujący argument

I że zwłaszcza drugi maj dał asumpt

I że to wyłancza wszelkie dyskusje w tym okresie czasu

I że to w cudzysłowiu killer"

Słucham i czuję, że jeszcze jedno zdanie i będę miał wylew

Rzuciłbym kamieniem, ale rzuca ten, kto rzucać ma czym

Więc to nic nie świadczy, to o niczym nie znaczy.

Na "Nawiasem mówiąc" Łona również pochyla się nad tematem języka, w "Znowu nic" rapuje o procesie pisania tekstów, a w singlowym "Błędzie" o lekturze książek, którą co chwila ktoś mu przerywa. Nie bez powodu Kapituła złożona z członków Rady Języka Polskiego uhonorowała go tytułem Młodego Ambasadora Polszczyzny 2017.

Należy chwilkę poczekać

Raper, który z wykształcenia jest prawnikiem i mieszka w Szczecinie, jest już uznanym twórcą i autorytetem dla młodszego pokolenia muzyków. Taki status uzyskał po wielu latach tworzenia, ale już na początku swojej kariery, kiedy pod koniec lat 90. rapował w grupie Wiele C.T., był postrzegany jako jeden z wyróżniających się artystów na rynku muzycznym.

Oprócz statusu Łona i Webber wypracowali sobie też autonomiczną metodę pracy. Webber, który - jak sam twierdzi - na wczesnym etapie kariery tworzył bardziej konserwatywne beaty, obecnie podchodzi do tego z "umiarkowanym liberalizmem". Obydwaj cenią sobie niezależność, która pozwala im tworzyć na własnych warunkach. Nie spieszą się także z wydawaniem kolejnych płyt. "Ilekroć pojawia się sukces, tylekroć pojawia się pustka. Odwieczne prawo natury. Jak jest zima to musi być zimno, pani kierowniczko. Dlatego należy chwilkę poczekać, żeby człowiek miał w ogóle szansę dojrzeć do czegoś nowego. Albo żeby po prostu zabrakło mu na jakiś rachunek może?" - powiedział Łona w wywiadzie dla "Gazety Magnetofonowej".

Na sobotnim koncercie w CK Zamek Łona i Webber wystąpią wraz z muzykami grupy The Pimps.

Jolanta Kikiewicz

  • Koncert Łona & Webber i The Pimps
  • 2.12, g. 20
  • CK Zamek, Sala Wielka
  • bilety: 50/60 zł